Motywacja

Motywacja

Możecie mi polecić jakieś strony o tematyce "coachingowej"? Chodzi mi o rozwój zawodowy, osobisty, jak sobie radzić z nadmiarem pracy i stresu itd. Nie stać mnie na zatrudnienie trenera, ale może można w sieci znaleźć jakieć ciekawe porady?

labuh

Posty: 20

 
Zobacz sobie ten video-blog www.mistrzmotywacji.pl. Dla mnie rewelacja. Chodzi o to, by NAPRAWDĘ zacząć stosować te sposoby, które wiele osób zna, ale nikomu się nie chce wyjść poza czytanie o nich. Tu gość ciekawie o tym właśnie mówi.

atek562

Posty: 16

 
Kiedyś czytałem książkę na ten temat, ale jakoś mi nie podeszła... Nie lubię słuchać "dobrych rad", czułbym się jak kretyn, stosując jakieś psycho-techniki na sobie. To nie dla mnie. Chyba wolę pozostać sobą. Może nie wszystko mi wychodzi, ale nie mam poczucia, że mam jakieś parcie na sukces, kasę i super wygląd.

lalunik

Posty: 15

 
To zależy od tego, czy to, co chcesz osiągnąć naprawdę jest ważne. Może wcale ci nie zależy, tylko sam przed sobą udajesz? Czasem nam się wydaje, że to, co przedsięwzięliśmy jest takie fajne, a to ślepa uliczka, gdy zaczniemy to realizować.

fruster00

Posty: 21

 
Ja sobie zawsze robię konkretny plan działania, zapisuję w notesie, a potem odhaczam. Ale w sumie muszę przyznać, że nie wiem jak sobie poradzić z faktem, że lista się wydłuża – dopisuję kolejne rzeczy, a potem wypadają jakieś nieprzewidziane okoliczności i plan szlag trafia...

ignacyy

Posty: 28

 
Ja mam taką metodę. Wszystko robię na bieżąco, ot co. Od kiedy przestałem odkładać wszystko "na jutro", jest o wiele lepiej. Zacząłem po prostu pewnego dnia robić to, co postanowiłem. Pierwsze dni były trudne, bo miałem masę zaległości, ale potem, gdy już uwinąłem się z tym, co zalegało, było o wiele lepiej i nawet sporo czasu na relaks.

azBee

Posty: 26

 
kiedyś czytałam o takim sposobie – spisać sobie cele na kartce, zastanowić się, które są najważniejsze i codziennie robić coś w kwestii każdego z nich. albo zaplanować sobie grafik. i naprawdę to robić! ja się kiedyś wstydziłam na głos sama do siebie mówić, ucząc się czy pracując. ale przemogłam się i kupiłam dyktafon, gdzie sobie notowałam głosowo moje pomysły, bo zauważyłam, że wiele mi umyka, bo nie mam akurat jak napisać, zanotowac. potem planowałam sobie godzinę tygodniowo na przesłuchanie tego i zapisanie. i dzięki temu te pomysły wykorzystałam (jestem dziennikarką i chodziło o pomysły na teksty). myślę, że to nie jest wazne, jaką metodę przyjmiemy, ale by rzeczywiście ją konsekwnetnie stosować, a nie tylko myśleć o tym.

karmelaniolek

Posty: 27

 
Nie wiem, czy o to Ci chodzi, ale może pomyśl o jakimś nagradzaniu się? Kiedyś na studiach wyjechałam do pracy do Stanów, na wakacje. Musiałam wstawać o szóstej rano, praca ciężka, sprzątanie hotelu. Nienawidzę rano wstawać, więc codziennie wieczorem, niedaleko łóżka, kładłam sobie pysznego pączka :) I zawsze gdy wstawałam rano, miałam przed oczami tego pączka. Warto było wstać, by zatopić w nim zęby :). może to niezbyt "pedagogiczna" metoda, ale czasem nie da się inaczej...

fefeee45

Posty: 19

 
Każdy ma inne sposoby, różnimy się. Nie wierzę w uniwersalne metody.

pogoń44

Posty: 23

 
Jest takie fajne powiedzonko "co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz miał dwa dni wolnego" :P. I to jest moje motto! Na szczęście mam fajną pracę, mogę się czasem poobijać, odchudzać się nie muszę, a jeśli chodzi o sport, to idę raz w tygodniu pograć w piłę z kumplami i to starczy, by być w formie. Po co na siłę szukać rozwiązań?

olusia

Posty: 15